Strona główna » Czasopis » Nr 01/12 (STYCZEŃ/ СТУДЗЕНЬ 2012) » Opinie, cytaty
Opinie, cytaty

— Jestem geodetą. Kiedyś we wsi Wierzchlesie coś mierzyłem i dwaj mężczyźni to żywo komentowali, oczywiście gwarą. Ja się do nich też tak odezwałem. Nagle podeszła do nich kobieta i usłyszałem, jak zdziwiona mówi: „Zdaje się uczony, a po prostu mówi?”. Nie mieściło im się to w głowach, że ktoś wykształcony, spoza wsi, tak się do nich zwrócił! I to jest chyba przyczyna zaniku tej gwary — pozostawienie jej do zastosowań wyłącznie wiejskich, domowych. Bo jeśli język się nie rozwija, nie wchodzi nowe słownictwo, to gdzie można go stosować? Tylko na wsi, w gospodarstwie, w domu. Niech pan spróbuje prostą gwarą porozmawiać o astronomii, albo opisać reaktor jądrowy. Siłą rzeczy będzie pan musiał przejść na polski. Niestety, wraz z zanikiem gwary, zanika cała duchowa spuścizna naszych przodków, i to martwi mnie bardzo! Już dziś sprawiamy wrażenie ludzi siłą przesiedlonych z obcych stron, którzy nie mają tu nic własnego w sferze duchowej, nie potrafią wskazać swych etnicznych korzeni. A jeszcze w końcu XIX wieku etnografowie uważali nasz folklor za jeden z najbogatszych w Europie! Teraz znika on ostatecznie wraz ze znikaniem naszego języka „prostego”. I nie zostanie nam nic własnego, czym moglibyśmy się wyróżnić i pochwalić, jak to robią Kurpie, Kaszubi, Ślązacy czy polscy górale.

Andrzej Garbuz ze Stowarzyszenia na rzecz Zachowania Dziedzictwa Kulturowego Sokólszczyzny „Sakolszczyna”, isokolka.eu, 16 grudnia 2011

Na linii Czeremcha — Wysokoje jeździł pociąg bez ubikacji i mimo takiego standardu ludzie jeździli. Dzisiaj tego luksusu nie mają. Zebranie przez Białorusinów podpisów to krzyk rozpaczy ludzi stawianych pod ścianą. A my Polacy, tak chlubiący się, że walczymy o demokrację na wschodzie, teraz mówimy — poczekajcie, przeżyjcie ten czas izolacji, będzie przejście samochodowe Połowce — Pieszatka.

Z pisma Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przyjazny Transport do ministerstwa infrastruktury z prośbą o utrzymanie połączenia, za poranny pl, 21 grudnia 2011

Rok temu prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka złamał złożone własnemu narodowi i społeczności międzynarodowej obietnice, że rozpocznie liberalizację białoruskiego systemu politycznego. Wieczorem 19 grudnia 2010 r. widzieliśmy, jak specjalne oddziały policji brutalnie rozpędzały demonstrantów protestujących pokojowo przeciwko sfałszowanym wyborom, w których ponownie zwyciężył Łukaszenka. (...)Białoruś stała się państwem, którym rządzi strach. Wielu odważnych obywateli poddawanych jest nieludzkiemu traktowaniu w więzieniach i koloniach karnych tylko dlatego, że nie ulegli naciskom, by „przyznali się” do przestępstw, których nie popełnili. Jesteśmy ogromnie zaniepokojeni losem tych wszystkich ludzi: Andrieja Sannikaua, Mikałaja Statkiewicza, Źmiciera Daszkiewicza, Dmitrija Bondarenki i wielu innych. (...)Tak długo, jak władze ciągną Białoruś w dół, nie ma ona szans na dobrą przyszłość. Naród białoruski ma prawo decydować o własnym losie. Nie ustaniemy w staraniach, by mógł dokonać wolnego wyboru.

Z listu-manifestu szefów MSZ Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Niemiec, „Gazeta Wyborcza”, 19 grudnia 2011

— Wszyscy wiemy, z jaką sytuacją mamy do czynienia na Białorusi. Reżim Łukaszenki zaczął być absolutnie odporny na głosy z zewnątrz. Nie wydaje się, by jakiekolwiek działanie mogło skłonić rząd i administrację białoruską do zmiany. Obawiam się, że nic w tej sprawie nie możemy zrobić.

Paweł Graś, rzecznik polskiego rządu, w odpowiedzi na apel Luboŭi Kawalioŭ o pomoc w skłonieniu prezydenta Łukaszenki, by wprowadził moratorium na wykonywanie kary śmierci i tym samym ułaskawił jej syna, skazanego za zamach z 11 kwietnia w mińskim metrze, „Gazeta Wyborcza”, 5 grudnia 2011

— Ва ўмовах крызісу нашу толькі беларускія касцюмы, якія мне шыюць у атэлье. Ем толькі беларускія харчы, таму што замежнае мне ў рот не лезе. Жыву я ў рэзыдэнцыі, у лесе, возяць мяне на працу, як і раней, членавозам. (...) Маіх сыноў зрабілі неўязнымі, і нават малое дзіця... Ён у чым вінаваты? 19 снежня дубінкай размахваў на плошчы?.. Завошта маіх дзяцей пакаралі? І наогул, што гэта за палітыка такая?

Аляксандр Лукашэнка на прэс-канферэнцыі 23 снежня 2011 г., „Звязда”, 24 снежня 2011 г.

— Won za Don i tyle. Tu jest Polska, a jej ziemie wschodnie tj. Grodzieńszczyzna, Nowogródczyzna i inne chwilowo okupowane jest przez jakąś tam Białoruś. O której nikt sto lat temu nie słyszał i założę się, że za następnych sto też nikt nie będzie pamiętał, że coś takiego kiedykolwiek istniało. WIELKA POLSKA NADCHODZI. KRESY POWRÓCĄ DO MACIERZY.

„Kapitan „Bury”, Forum.wspolczesna.pl, 4 grudnia 2011 r.

Kliknij, by wyświetlić formularz...Kliknij, by ukryć formularz... Napisz komentarz
  • Wymagane pola zostały oznaczone *.
  • Komentarze są publikowane po przeczytaniu przez moderatora serwisu.
  • Prosimy Państwa o staranne wpisywanie adresów e-mailowych — Państwa adresy nie są ani publikowane, ani komukolwiek ujawniane, jednakże w niektórych przypadkach prawidłowy e-mail jest nam niezbędny do wyjaśnienia z autorem kwestii, które mogą budzić nasze wątpliwości w nadesłanym przez niego komentarzu.
  • Moderator jest w 100% człowiekiem, a nie programem komputerowym, więc publikacja może potrwać czas jakiś — cierpliwości.
  • Komentarze nie na temat — jest on zadany przez powyższy artykuł — będą odrzucane.

* Kod:
 
Wpisz ten kod (dwie litery i dwie cyfry) w odpowiednie pole formularza podczas wysyłania komentarza. Jeśli nie możesz go odczytać, spróbuj wygenerować inny...
Czasopis.pl na Facebook